Pamiętam jak byłam w ciąży i moja ciocia o moim trzyletnim kuzynie powiedziała, że jest już odchowany, bo skończył trzy lata. A ja pomyślałam, o jejciu kiedy to będzie? no i jest :)
Patrząc na niego myślę, że mogę mieć kolejne dziecko.
Przez ostatnie trzy lata miałam różne myśli od 'nigdy więcej', do 'może kiedyś', a teraz pomyślałam, że chętnie.
Deklaracja nie idzie w parze z żadnym działaniem, bo za rok mam egzamin zawodowy i raczej chcę go zdać w terminie i być na nim w formie, a w ciąży w formie nie byłam.
Mam 36 lat więc mam obawy co do zdrowia dziecka.
Moja babcia urodziła tatę mając 40 lat więc jakoś te późne macierzyństwa w naszej rodzinie bywały, ale czy to jest reguła?
Poród miałam szybki, przyszłam rodząca, od razu na salę porodową i byłam tam dwie godziny, traumy nie mam, ale nieprzewidywalność porodu mnie przeraża i skłania ku cesarce. Oczywiście nigdy nie miałam, żadnej operacji więc to takie gdybanie laika.
Plan na najbliższy rok jest taki:
1. Schudnąć do wagi z przed pierwszej ciąży (minimum 5 kg), mocno popracować nad swoją kondycją. Przy moim porodzie zaskoczyło mnie to, że nie ból był problemem, a brak siły.
2. Odświeżyć prawo jazdy. Straciło ważność, ciągle nie zawędrowałam do urzędu aby dowiedzieć się co teraz. Zrobić wszystko aby mieć papier i znów nauczyć się jeździć. Jednak niezależność przy dzieciach jest mi potrzebna.
3. Przyspieszyć z wykończeniem domu, bo to mieszkanie jest ciasnawe.
Po zrealizowaniu przynajmniej pierwszego punktu za rok może pomyślę o zajściu w ciążę.
P.S. Nie wierzę, że to napisałam.
